sobota, 26 stycznia 2013

ROZDZIAŁ 13



Minął już tydzień odkąd wróciłyśmy do Polski. Każdego wieczoru rozmawiałam z Harrym na video czacie, tak bardzo za nim tęskniłam. Po przyjeździe od razu rzuciłam się w wir nauki. Sprawdziany, zadania domowe, powtórki do egzaminów, lektury- tak wyglądał każdy mój dzień. Była środa, siedziałam u Tay’a. Nie powiedziałam mu jeszcze o tym, co wydarzyło się w Londynie. Nie miałam serca, a może odwagi powiedzieć mu o tym, że po ukończeniu gimnazjum wyjeżdżam do tego miasta. Postanowiłam, że zrobię to przed wakacjami. Tay uczył się chemii, a ja powtarzałam daty z historii.
Usłyszałam wibracje mojego telefonu. Dzwoniła Katie.
-No hejka, mała- przywitałam się, przegryzając kanapkę.
-Li … Li … Libby- usłyszałam płaczącą przyjaciółkę
-Co się stało?- zerwałam się z kanapy.
Usłyszałam w odpowiedzi donośny płacz.
-Zaraz u ciebie będę- rozłączyłam się.
Wbiegłam do swoje mieszkania, ubrałam trencz, bo było wyjątkowo ciepło, założyłam botkii chwyciłam torbę. Tay krzyczał jeszcze za mną na klatce schodowej, jednak zignorowałam go.
Złapałam tramwaj i po 10 minutach byłam przed mieszkaniem Kate.
Zadzwoniłam dzwonkiem- nikt nie otwierał. Powtórzyłam tą czynność jeszcze trzykrotnie.
Zdenerwowana, nacisnęłam klamkę, drzwi były otwarte.
-Kate! Kate!- darłam się
-Jestem w łazience- usłyszałam jej głos.
Wbiegłam po schodach, otworzyłam drzwi dzielące mnie od pomieszczenia, w którym znajdowała się moja przyjaciółka.
Weszłam i zamarłam. Takiego widoku na pewno się nie spodziewałam …